Czas niemowlęctwa był bardzo intensywny, tak dla rodziców, jak i dla Mai... 
Maja była niemowlęciem rozpromienionym, które uwielbia dźwięki. Często miała czkawkę i nie potrzebowała smoczka. Szybko opanowała podnoszenie głowy, obroty na plecy i brzuch. Pełzanie, raczkowanie, siadanie, wstawanie i nauka tańca przyszły jej równie łatwo. Rozczulała serca rodziny swoim uśmiechem i śmiechem, szczebiotaniem i gaworzeniem, buziakami, klaskaniem, machaniem rączkami. Uwielbiała bawić się w "A kuku" i robić pierdzioszkę. Z chęcią sięgała po i chwytała zabawki, ale najchętniej zjadała własną stopę :). Pokochała kąpiele te zwykłe i te z bąbelkami. Zdarzyły jej się wycieki z pieluszki i siusiu na opiekunów. 
Uwielbiała spacery w parku, wizyty u rodziny i wizyty rodziny w jej domu. W jej pamięci zapisała się również obecność Włamywacza (co nie było miłe) Wspólnie z rodzicami wyjechała na pierwsze wakacje do Granitowych Kaskad. 
Umiejętność chwytania, w tym szczypcowego otworzyła przed Mają świat nowych smaków. Odtąd oprócz mleczka mamy zajadała kaszki oraz  przekąski. Z wszystkich przedstawionych jej dań tylko mus z cytryny wzbudził w niej niechęć, a mus z papai oraz z marchewki nie wzbudziły entuzjazmu. Reszta jedzonka była pycha...!
Pod koniec okresy niemowlęctwa Maja wypowiedziała pierwsze słowo i zaczęła przesypiać noce.

...i pewnego dnia Maja stała się małym dzieckiem...











Komentarze